Na koncie seniora pojawia się nieoczekiwane 500 zł. Niedługo potem telefonuje nieznajomy i przekonuje, że pieniądze trafiły tam przez pomyłkę. Domaga się szybkiego zwrotu. Senior nie ulega jednak presji: wstrzymuje się z wykonaniem przelewu i kontaktuje z bankiem, podejrzewając oszustwo.
Choć taka prośba może sprawiać wrażenie zwykłego nieporozumienia, nie warto rozstrzygać jej samodzielnie na podstawie rozmowy z obcą osobą. Nieoczekiwana wpłata nie musi być skutkiem uczciwej pomyłki, a pośpiech utrudnia sprawdzenie okoliczności.
Co może kryć się za nieoczekiwanym przelewem?
Podobny scenariusz bywa wykorzystywany w przestępczym procederze, w tym do prania pieniędzy. Środki pochodzące z przestępstw mogą przechodzić przez rachunki osób, które nie wiedzą, w czym uczestniczą. W ten sposób sprawcy próbują nadać pieniądzom pozory legalnego pochodzenia.
Szczególną czujność powinna wzbudzić wpłata, której odbiorca się nie spodziewał, zwłaszcza gdy nie prowadzi sprzedaży ani nie czeka na pieniądze. Sama informacja o przelewie i telefon od rzekomego nadawcy nie wystarczają, by bezpiecznie wyjaśnić sytuację.
Nie należy zwracać środków na żądanie nieznajomego. Zamiast podejmować decyzję pod wpływem emocji lub ponagleń, najlepiej zgłosić sprawę bankowi i poprosić o wskazówki. Rozważna reakcja może uchronić przed poważnymi konsekwencjami, a przekazanie tej przestrogi bliskim pomoże im rozpoznać podobne zagrożenie.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Jaworze – Portal polskiej Policji
