Kopalnia Złota Aurelia Złotoryja

Pod Górą Świętego Mikołaja w Złotoryi, tuż obok cmentarza, kryje się niewielka kopalnia z historią pełną zagadek. Aurelia to zaledwie 100 metrów podziemnych korytarzy wykutych w twardej diabazowej skale, ale wystarczających, żeby poczuć wilgoć ściekającą po ścianach i chłód, który panuje tu niezależnie od pogody na powierzchni. W środku jest 8 stopni i prawie stuprocentowa wilgotność – to nie jest miejsce na letnie sandały i cienką bluzkę.

Nazwa może sugerować bogactwo złotych żył, ale prawda jest bardziej skomplikowana. Aurelia powstała około 1660 roku jako sztolnia poszukiwawcza rud miedzi, choć w trakcie eksploatacji wydobywano też niewielkie ilości srebra. Czy kiedykolwiek faktycznie znaleziono tu złoto? Tego nikt nie wie na pewno. Samo złoto występowało raczej w piaskach nad rzeką Kaczawą, nie w twardych skałach pod górą. Ale legenda o kopalni złota brzmi lepiej niż kopalnia miedzi, więc nazwę nadano dopiero w latach 90. XX wieku, gdy miejsce otwierano dla turystów.

Kopalnia Złota Aurelia Złotoryja
Stroma, 59-500 Złotoryja
★ 4.2
Aurelia to niezwykła kopalnia, która skrywa mroczne sekrety Złotoryi. Znajdująca się pod Górą Świętego Mikołaja, zachwyca nie tylko swoją historią, ale także unikalną atmosferą podziemnych korytarzy. Warto tu zajrzeć, by poczuć magię miejsca, w którym czas zatrzymał się na wieki, a legendy przeplatają się z rzeczywistością.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • autentyczne podziemia z XVII wieku
  • unikalne legendy o duchach
  • możliwość spotkania nietoperzy
  • niezwykłe białe pająki
  • kameralne grupy zwiedzające

Historia wykuta w skale

Dzieje kopalni giną w mrokach średniowiecza. Podczas prac w XVII wieku natrafiono na starsze chodniki, prawdopodobnie z XIV-XV wieku. Kto je drążył i czego szukał? Nie wiadomo. Część korytarzy została zasypana podczas II wojny światowej, najprawdopodobniej przez wycofujące się wojska niemieckie. Do dziś nie wszystkie odnogi zostały odkryte i zbadane.

Przełom nastąpił w 1997 roku, gdy eksploratorzy odkryli zasypany szyb o długości 28 metrów. Nazwano go Szybem Karola – od imienia odkrywcy. Od tego szybu odchodzi kilka niezbadanych odnóg, które wciąż czekają na swoją kolej. Część z nich może prowadzić do podziemi kościoła św. Mikołaja na szczycie góry, choć to tylko plotki i lokalne legendy.

Według jednej z legend w kopalni straszy duch mnicha zamordowanego przez górników. Podobno w nocy słychać jego zawodzenie w ciemnych korytarzach.

Co zobaczysz w podziemiach Aurelii

Trasa turystyczna to niewiele – sto metrów korytarzy wykutych ręcznie w diabazowej skale. Ale te sto metrów potrafi dać niezłą lekcję pokory. W niektórych miejscach strop opada tak nisko, że trzeba iść zgarbiony albo niemal w przysiadzie. Dorośli dostają kaski przy wejściu – nie bez powodu. Uderzenie głową w kamienną skałę to nie jest przyjemne doświadczenie.

Od głównego chodnika odchodzą boczne korytarze i szyb wentylacyjny, w którym mieszkają nietoperze. Jeśli masz szczęście, zobaczysz je podczas zwiedzania. W kopalni można też spotkać białe pająki – zwierzęta przystosowały się do życia w całkowitej ciemności i straciły pigmentację. Ściany są mokre, z sufitu kapie woda, a pod nogami miejscami błoto. To nie jest sterylna atrakcja turystyczna – to prawdziwa kopalnia.

Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem, w grupach maksymalnie 10 osób. Wejścia co pół godziny. Przewodnicy opowiadają o historii górnictwa w Złotoryi, pokazują dawne techniki poszukiwania kruszców i zdają się znać każdy kamień w tych korytarzach. Całość trwa około 20-30 minut – krótko, ale intensywnie.

Płukanie złota i atrakcje na powierzchni

Po wyjściu z kopalni warto zostać trochę dłużej. W 2006 roku wokół Aurelii powstała infrastruktura turystyczna – zadaszone altanki z ławkami i stołem, murowany grill, duży plac zabaw dla dzieci. Pod kopalnią znajduje się murowana niecka, w której można spróbować swoich sił w płukaniu złota. Złoto jest tu sztucznie dosypywane, ale sama zabawa w poszukiwacza sprawia frajdę zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

Pod koniec maja odbywa się tu coroczne wydarzenie organizowane przez Bractwo Kopaczy Złota – Mistrzostwa w Płukaniu Złota. Znalezione drobinki można zabrać ze sobą jako pamiątkę.

Na Górze Świętego Mikołaja, tuż nad kopalnią, znajduje się cmentarz. Stąd lokalne powiedzenie: „Mieszkańcy Złotoryi spoczywają na złocie”.

Dla kogo jest Kopalnia Aurelia

To miejsce sprawdzi się dla rodzin z dziećmi w wieku szkolnym – maluchom może być za ciemno i za ciasno. Miłośnicy historii górnictwa docenią autentyczność miejsca, choć nie należy spodziewać się muzealnych ekspozycji czy nowoczesnych multimediów. To surowa, niemal niezmieniona od wieków sztolnia.

Osoby z klaustrofobią powinny się zastanowić dwa razy. Korytarze są wąskie, miejscami bardzo niskie, a świeżego powietrza nie ma w nadmiarze. Nie jest to też miejsce dla osób z problemami z poruszaniem się – trzeba schodzić po schodach, przechodzić przez nierówne podłoże i schylać się w ciasnych przejściach.

Praktyczne informacje: ceny i godziny otwarcia

Godziny otwarcia: Kopalnia jest czynna sezonowo, od maja do końca września. Godziny zwiedzania: 10:00-16:00, ostatnie wejście o 15:30. Poza sezonem kopalnia jest zamknięta. Grupy zorganizowane powinny zgłaszać się z wyprzedzeniem w Złotoryjskim Ośrodku Kultury i Rekreacji (pl. Reymonta 5, Złotoryja).

Ceny biletów: Informacje o aktualnych cenach najlepiej sprawdzić bezpośrednio w kasie lub kontaktując się z ZOKiR. Bilety można kupić na miejscu przy wejściu do kopalni.

Co zabrać ze sobą: Ciepłą bluzę lub kurtkę (w kopalni jest około 8 stopni Celsjusza przez cały rok), solidne obuwie – najlepiej buty trekkingowe lub sportowe z dobrym bieżnikiem, bo podłoże jest mokre i śliskie. Kaski otrzymasz na miejscu. Latarka nie jest potrzebna – kopalnia jest oświetlona.

Jak dojechać do Kopalni Złota Aurelia

Kopalnia znajduje się na peryferiach Złotoryi, u podnóża Góry Świętego Mikołaja, przy ulicy Stromej (za fabryką obuwia). Z centrum miasta kieruj się w stronę cmentarza ulicą Cmentarną, następnie skręć w ulicę B. Chrobrego. Jadąc wzdłuż rzeki Kaczawy, przy zabudowaniach dawnej Fabryki Obuwia, dojedziesz do kopalni.

Dla zmotoryzowanych przygotowano duży parking, który pomieści nawet kilka autokarów. Parking znajduje się bezpośrednio przy wejściu do kopalni, więc nie trzeba daleko iść.

Ile czasu zarezerwować: Samo zwiedzanie kopalni to około 30 minut. Jeśli planujesz spróbować płukania złota i pozwolić dzieciom pobawić się na placu zabaw, zarezerwuj godzinę, maksymalnie półtorej. Złotoryja ma też inne atrakcje – Muzeum Złota w centrum miasta czy Rynek z zabytkowymi kamienicami – więc warto połączyć wizytę w kopalni z krótkim spacerem po mieście.

Złotoryja uzyskała prawa miejskie w 1211 roku i jest jednym z najstarszych miast w Polsce. Nazwa miasta pochodzi od złota wydobywanego tu od średniowiecza.