Strach, przemoc i ciągły terror to była codzienność 71-letniej mieszkanki powiatu jaworskiego przez ostatnie dwa lata. W tym czasie jej syn, nieustannie ją maltretował zarówno psychicznie, jak i fizycznie. W chwili obecnej nie ma jednak prawa przebywać w domu, ani nawet zbliżać się do matki. Może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Tragiczne losy starszej pani odgrywały się w czterech ścianach ich wspólnej rezydencji, dokąd nikt nie mógł zajrzeć. Mężczyzna, mający 53 lata, regularnie znieważał, szarpał i uderzał swoją matkę. Kobieta przez długi czas pozostawała w milczeniu, zastraszała przez swojego oprawcę, jednak ostatecznie zdecydowała się wezwać funkcjonariuszy policji.
Funkcjonariusze odpowiedzialni za zdarzenie natknęli się na przerażoną i zdenerwowaną 71-latkę. Niezwłocznie zatrzymali agresora i prokurator wprowadził rygorystyczne środki zapobiegawcze. Syn został zmuszony do opuszczenia domu i ma zakaz kontaktowania się z matką oraz zbliżania się do niej.
Niebawem mężczyzna będzie musiał stawić czoła sądowi. Za znęcanie się nad bliską osobą może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.